Warsaw Games Week – Relacja

IMG_1775
Chodzenie do klubów, barów i kawiarni, to świetny sposób aby poznawać nowych ludzi. Ale w takich miejscach ciężko znaleźć osoby o podobnych zainteresowaniach. Poza tym niektórzy, tak jak Ja z Kingą wolimy trochę bardziej hardcorowy sposób na poznawanie, nie kilku osób, a setek. Z takim zamysłem wybraliśmy się więc na jedne z najlepszych targów growych w Polsce czyli Warsaw Games Week.

 

Przygotowania do tych targów trwały dłużej niż zazwyczaj, musieliśmy naprawdę wszystko zapiąć na ostatni guzik, bo oprócz tego, że był to jeden z największych gamingowych eventów w stolicy to dodatkowo należał do tych najbardziej wyczekiwanych z jednego prostego powodu. Po raz pierwszy w Polsce miała powstać impreza zrzeszająca wszystkich największych gigantów growych w Polsce. Dlatego też obok Xboxa pojawiło się Playstation i Nintendo. Oczywiście nie zrobili tego aż tak dobrowolnie, należą bowiem do Spidoru (Stowarzyszenie Producentów i Dystrybutorów Oprogramowania Rozrywkowego), który był odpowiedzialny za sukces pierwszej edycji Warsaw Games Week.

IMG_1478

Dlaczego sukces ? Zapewne potwierdzi to 19 tysięcy osób, które odwiedziły przez 3 dni Warsaw Games Week . Wielu osób nie zraziło nawet rotacyjne sprzedawanie biletów spowodowane ograniczeniami nałożonymi przez straż pożarną na ilość osób znajdujących się naraz w obiekcie. Muszę zwrócić uwagę, że pierwsza edycja Warsaw Games Week zaskoczyła o wiele bardziej niż PGA. Chociażby dlatego, że dzięki hali Sony, fani mieli okazję ogarnięcia chyba najgorętszego tytułu roku czyli umieszczonego w uniwersum Gwiezdnych Wojen Battlefronta czy wywołującego skrajne emocje od euforii ( niesamowite doznania audio wizualne) poprzez gniew ( 4 godzinne kolejki ) najnowszego dziecka Sony czyli Morfeusza aka Sony VR, którego sama obecność pokazała, że Warsaw Games Week było miejscem w którym najwięksi wydawcy będą starali się wytoczyć przeciw sobie najcięższe działa.

IMG_1595

Chociaż z drugiej strony oprócz wielu premier growych Xbox nie popisał się niczym szczególnym ale o tym napiszę trochę później.

Co do samej organizacji targów uważam, że była na najwyższym poziomie. Spidor wraz z Warszawskim Centrum Expo pokazali jak impreza w Stolicy powinna wyglądać. Po pierwsze było czysto i schludnie ponieważ o dziwo w przeciwieństwie do PGA zatrudniono wystarczającą ilość służb odpowiedzialnych za zachowanie obiektu w czystości ( nawet w miejscach przeznaczonych do konsumpcji, podłogi były czyste, a śmieci nie zalegały przy koszach/ w koszach). To samo się tyczy ochrony czy służb informacyjnych rozdających biuletyny z programem, smycze i opaski. O dziwo ludzie odpowiedzialny za utrzymanie porządku i czystości byli też mili i uśmiechnięci, a to jest dosyć rzadko spotykane ( w Krakowie i Poznaniu obsługa chodziła strasznie smutna). Jedynym problemem była zbyt dobrze działająca klimatyzacja, która w połączeniu ze stosunkowo małym obiektem i wejściem położonym parędziesiąt metrów od naszego stoiska nieraz przyprawiała mnie i Kingę o gęsią skórkę.

Wracając teraz do tego co robiliśmy na targach. Po raz pierwszy skorzystaliśmy ze stoiska z zabudową systemową, byliśmy bardzo zaskoczeni faktem, że w gratisie otrzymaliśmy dodatkowy metraż, czystą wykładzinę podwójny napis na frezie, a musicie wiedzieć, że takie rzeczy kosztują wszędzie extra. Zanim jednak trafiliśmy na halę Warsaw Games Week, musieliśmy pokonać drogę z naszym ,,małym” bagażem od dworca Warszawa Zachodnia do terenu targów – pieszo, bo z tego co nam powiedzieli bardzo ,,mili” taksówkarze Im nie opłaca się odpalać silnika na tak bliski kurs…
Nakładając na nich klątwy i przedzierając się przez ,,skrót” przez chyba najbrzydsze miejsce w Warszawie, udało się nam dotrzeć. Mimo tylko 1 godzinnego snu w Piątek, mieliśmy wystarczająco dużo siły aby wszystko ustawić i zacząć tylko z 30 minutowym opóźnieniem.

IMG_1611IMG_1634 IMG_1508

IMG_1715

 

Naszymi najbliższymi sąsiadami była ekipa z firmy Ententa LTD, twórców jednej z najtrudniejszych ( na pewno dla mnie) oldschoolowych gier przypominającą stare wyścigi motocrossowe ze SNESa i w tym miejscu zdecydowanie chciałbym pozdrowić Jarka Bogackiego, naprawdę pozytywny człowiek 🙂IMG_1615

Graniczył z nami też PlayWay no ale cóż o nich to za dużo nie potrafię powiedzieć, strasznie skryci ludzie. Kawałek dalej swoje stoisko mieli Logitech i Saturn i im należy się Karny K…. , jeśli kiedykolwiek prowadzący show to przeczytają to muszą zrozumieć, że darcie ryja i wymuszanie w ludziach darcia ryja wcale nie zwiększy wam popularności, a na pewno wkurzy niemiłosiernie ludzi, którym wasze ,,klaskacze” i torby z biedronki latają koło c…. .

Bezpośrednio przed nami zaczynało się terytorium Xboxa, graniczące z Ubisoftem. W tej hali również ustawiono Lamborghini z Hostessą, która raczej nienawidzi swojej pracy. Xbox zaprezentował nam parę ciekawych tytułów, kontynuacje Tomb Raidera czyli Rise of the Tomb Raider oraz Mirror’s Edge Catalyst, Halo 5: Guardians, parę symulatorów jazdy i właściwie to tyle, nie pokazali nic co by mnie strasznie zachwyciło. Miłym akcentem było ustawienie paru stanowisk do gry tanecznej Just Dance 2016 i chyba nieśmiertelne tancerki, które z pasją ,,grały” przez kilka godzin praktycznie non stop.

IMG_1506IMG_1484IMG_1485 IMG_1488
IMG_1683 IMG_1486

IMG_1575

IMG_1581

IMG_1488

IMG_1620

Stoisko Ubisoftu zostało oczywiście zdominowane przez Assassin’s Creed Syndicate, który wg. mnie wygląda paskudnie na konsoli Playstation 4, oprócz tego można było zagrać na kilkudziesięciu stoiskach w Anno 2205 i Might & Magic Heroes VII i dwa najnowsze FPSy : Tom Clancy’s: Rainbow Six Siege oraz Tom Clancy’s: The Division w przypadku tego tytułu Ubisoft średnio się popisał z prezentacją gdyż wersja pokazana podczas Warsaw Games Week zdecydowanie była o wiele brzydsza od tych, którymi się chwalili wcześniej. Kolejną sprawą jest to, że pracownice dyżurujące przy stoiskach były chyba wzięte z łapanki ulicznej, nie wiedziały dosłownie nic o prezentowanych tytułach co wg. mnie źle świadczy o przygotowaniu tej dużej firmy.

IMG_1604IMG_1490

Na samym końcu hali znajdował się świat Nintendo i mimo iż był jednym z ,,najbiedniejszych” wystawców ale za to pracowali tam ludzie, którzy przynajmniej wiedzą co tam robią, życzliwi, znali się na grach, które zostały tam udostępnione i również świetnie się bawili. A dodatkowo pomagali małym i dużym odwiedzającym.

IMG_1693-RecoveredIMG_1731 IMG_1676IMG_1701

Sony i Cenega oczywiście znajdowali się w kompletnie innej hali. Ale to właśnie tutaj zobaczyłem najwięcej tytułów, które mnie interesowały. Zaczynając od Battlefronta, do którego o dziwo trafiłem 2 razy bez żadnej kolejki. Mimo iż jest to shooter, mimo iż gra się na padzie to mogę uznać, że była to moja ulubiona gra targów, dodatkowo była naprawdę przepiękna, a prezentacja odbywała się przecież na konsoli. Tytuł ten razem z Guitar Hero, którym Kinga jest dosłownie zafascynowana sprawił, że decyzja zakupu nowej konsoli Sony jest już pewna 😀

IMG_1720 IMG_17466dfsdIMG_1602
IMG_1725

Uncharted 4 nie zachwycił mnie kompletnie, moim zdaniem Nathan Drake jest taką gorszą wersją Lary Croft. Nie doczekałem się niestety prezentacji Horizon: Zero Dawn bo prowadzący ma raczej inne pojęcie czasu. Oprócz tego Sony dało możliwość wypróbowania starszych i nowszych tytułów, dlatego też udało mi się w 30 sekund zakochać w Bloodborne 😀

Nie zabrakło też konkursu cosplay, ale właściwie chyba po raz pierwszy widziałem tak mało cosplayerów. Chociaż z drugiej strony przynajmniej każdy strój był dopracowany i wyglądał pięknie w przeciwieństwie do innych miejsc w których ludzie potrafią przyjść w byle czym.IMG_1519 IMG_1536 IMG_1543 IMG_1545 IMG_1550

Wisienką na torcie było oczywiście nasze stoisko 😛 Mówiąc całkiem poważnie, nie spodziewałem się, że odwiedzą nas takie tłumy. Naprawdę nie było chwili w której ktoś nie oglądał naszych rysunków czy nie było minuty w której byśmy z wami nie rozmawiali o tym co robimy, przyszłych projektach czy też pokazywali wam gry, które w Polsce są kompletnie nieznane, a mimo wszystko są to tytuły z górnej półki. Biorąc pod uwagę, że dzięki takiej popularności nabiłem osiągnięcie ,,30 h na nogach” wcale nie jest mi smutno 😀 Poznaliśmy razem z Kingą naprawdę niesamowitych ludzi, którzy dali nam takiego kopa motywacyjnego, że do tej pory mamy uśmiech na ustach 🙂 Masakrycznie miło mi było również rozdawać nagrody w naszym konkursie wiedzy, który mimo iż miał wysoki poziom trudności pokazał, że wiele osób posiada olbrzymią wiedzę, która konkuruje z naszą 🙂 Największym zaskoczeniem był dla mnie fakt, że wielokrotnie prosiliście o zrobienie wspólnej fotki z nami, do tej pory nie wiem czemu, ale to było zajebiście miłe 😀

IMG_1718IMG_1651IMG_1659IMG_1710IMG_1646IMG_1713IMG_1772

Raczej nie muszę już pisać, że za rok na pewno wrócimy na Warsaw Games Week, raczej nic nie pobije klimatu tej imprezy 😀 Dodatkowo nieoficjalne źródła podają, że tym razem impreza ma trwać nawet 4 dni więc jeśli organizatorzy po drodze nic nie zepsują, być może za parę lat to Polska będzie europejską stolicą rozrywki wirtualnej.

Na koniec chciałbym serdecznie podziękować Monice Zawisza, nie byłoby nas na Warsaw Games Week żeby nie twoja praca 🙂

Marek

Na dzisiaj to tyle jeśli macie jakiś pomysł na kolejny wpis lub chcecie żebyśmy coś konkretnego stworzyli napiszcie komentarz lub skontaktujcie się przez nasz fanpage

10 replies

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *