Pyrrha z Soulcalibur – Level 68

Pyrrha

Pyrrha

Wpis jak i rysunek przedstawiający postać z Soulcalibur – Pyrrha powstał tylko dlatego, że jej imię łudząco przypomina ksywkę Kingi – Pyrkę. Oprócz tego również jest blondynką z wyjątkowo podobną fryzurą, a pod pewnymi sprzyjającymi warunkami potrafi dokopać prawie tak samo mocno jak Demoniczna Pyrrha. Dlatego też zachęcam do przeczytania może po tym artykule wrócicie do Soulcalibur żeby powalczyć trochę z AI lub znajomymi.

Jeśli ktoś śledzi historię opowiadaną w Soulcalibur (lol) to wie, że Pyrrha pojawiała się już w 1 i 3 części, nie mogliśmy ją wtedy jeszcze grać. Dopiero Soulcalibur V pozwolił nam na wybranie Pyrrha do walki.
Pyrrha od urodzenia była pod wpływem Soul Edge dlatego też demoniczne ostrze tak łatwo ją zawładnęło i przemieniło w ładniejszą oraz ciekawszą wersje Pyrrha jaką widzicie powyżej.
Jeśli chodzi o grę tą postacią, to powiem szczerze zatrzymała mnie na bardzo krótko, była po prostu zbyt nudna, toporna i wolna, jakoś nie potrafiłem łączyć jej ataków w efektywne combosy, mimo iż wyjadacze serii Soulcalibur uważają ją za jedną z lepszych postaci..
Jeśli chodzi o jej drugą demoniczną wersje to grało mi się o wiele przyjemniej, przy każdym ataku było czuć moc jaka drzemie w uderzeniu, dobre combo pozwalało na bardzo szybką wygraną ( nawet nie wiecie jak bardzo Kinga się denerwuje jak przegrywa)
Zdaję sobie sprawę, że ten artykuł nie zachęcił was do grania Pyrrha ale mam nadzieje, że znowu odkurzycie starą płytę z Soulcalibur i zagracie wraz z znajomymi bo jakby nie patrząc jest to jedna z ciekawszych bijatyk z niesamowicie ładnym designem postaci i ciekawą mechaniką walki posiadającą masę counterów blocków i innych interesujących zagrywek umilających grę.

To tyle na dzisiaj, pamiętajcie jak zwykle czekamy na wasze propozycje, na pewno rozważymy każdy pomysł na nowy artykuł, a Kinga z radością narysuje wszystko związane z grami w które gramy 🙂

Marek

Aby się z nami skontaktować piszcie tutaj w komentarzu lub odwiedzajcie nasz fanpage

0 replies

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *