One Piece – Rysujemy Luffiego – Level 97

one piece
Każdy napisany przeze mnie wpis na tym blogu zawsze sprawiał mi wiele frajdy. Doskonale wiem, że piszemy tutaj o dosyć niepoczytnych rzeczach, szczególnie, że wczoraj zobaczyłem, jak jakiś głupi dzieciak spamował na facebooku swoim ostatnim wpisem – ,,Kobiety to kur##” I uwaga, ktoś to czytał i zostawiał komentarze, które nie zawierały nawet grama hejtu mimo iż bez cienia wstydu sprowadził płeć piękną do poziomu hajsolubnych kurtyzan. Po raz kolejny moja nadzieja w ludzkość została zdeptana, dlatego też byłem zadowolony, że szkic dzisiejszego wpisu o Luffim z One Piece już kształtował się w mojej głowie. Bo naprawdę wolę, żeby czytało nas parę ogarniętych osób niż ,,śmieć ludzki” lubujący się w chorych prowokacjach.



Właściwie dlaczego dzisiejszy wpis poświęcam One Piece ? Po pierwsze jest to związane z naszym nowym odcinkiem, po drugie w czasach gdy ,,mangozjeby” przestały być wyrzutkami społeczeństwa myślę, że nadszedł doskonały moment aby choć trochę oddać hołd świetnemu mangace – Eiichirō Odze. Po trzecie niedawno wyszła kolejna gra ze świata One Piece czyli Pirate Warriors 3.

Jak już zapewne wiecie w latach 90 poprzedniego stulecia manga i anime dopiero raczkowało w Europie. Ten Wschodni twór tak bardzo popularny w Japonii, Korei Południowej ( tam wykształcił się trochę inny typ historii obrazkowej – manhwa) Tajwanie i innych krajach azjatyckich, u nas był po prostu kolejną bajką. Ale za to jaką! Do tej pory pamiętam 3 główne serie, które z powodzeniem podbijały serca fanów każdej płci : Dragon Ball, Saint Seiya oraz Sailor Moon. Godzina 16 zawsze była momentem gdy podwórka pustoszały i bez różnicy na wiek, starzy obok młodych siadali przed telewizorem aby oglądać Japońską Bajkę – Dragon Ball, to było coś wspaniałego, no i ten francuski dubbing 😀

Gdy już powyższe serię na stałę zadomowiły się w Europie czy USA, nastąpiła wielka ekspansja azjatyckiej twórczości. Wśród lepszych i gorszych tytułów pojawiły się prawdziwe perełki : Bleach, Naruto i One Piece.

Jak zapewne wiecie tasiemiec Naruto już został zakończony, a Bleach stracił swój dawny urok, za to One Piece zdobywa coraz to większą popularność. Oprócz 12 filmów kinowych powstało naprawdę wiele gier. Niestety nie sposób jest pozytywnie się o nich wypowiadać gdyż praktycznie każda gra na licencji to crap. Nie inaczej jest z nową grą z serii One Piece: Pirate Warriors 3. Cechuję ją okropna powtarzalność, uboga grafika i mało urozmaicona rozrywka. Jedynymi plusami jakie znalazłem podczas mojej przygody z tym tytułem był świetny dubbing i spójność historyczna. Tak samo jak w poprzednich częściach twórcy pozwolili nam na poznawanie historii załogi Luffiego krok po kroku, tak jak to odbywało się to w mandze z tym, że w ostatniej części dodany został pełny arc – Dressrosa.

Co do wpływu kultury dalekiego wschodu na społeczeństwo w Polsce łatwo można te zmiany zauważyć. Fakt, że imprezy dla fanów odbywały się zawsze z tym, że kiedyś uczestników liczono w setkach, a teraz można śmiało zakładać tysiące uczestników przy każdym bardziej popularnym konwencie poświęconym mandze i anime. Ilość Cosplayów z samego One Piece czasami przyprawia o zawrót głowy 😀 Nie jest to dziwne w końcu Luffy jest jedną z najłatwiejszych postaci do naśladowania.

Wielu naszych fanów od dawna prosiło o naszą wizję Luffiego, staramy się zawsze sprostać waszym wymaganiom dlatego też, postanowiliśmy uwiecznić Luffiego na kartce A4 w dosyć nietypowej pozie. Zapewne patrząc na rysunek zastanawiacie się co się stało z jego prawą ręką, powiem krótko jest to po prostu moc występująca w świecie stworzonym przez Eiichirō Ode – Haki, więcej znajdziecie w mandze.

Luffy One Piece Blondynki Też Grają

Wracając do samych eventów promujących mangę i anime. Na każdej imprezie jakiej byłem zawsze spotykałem mega pozytywnych, sympatycznych i naprawdę ciekawych ludzi, dobrze mi się zawsze przebywało w ich towarzystwie bo czytam mangę od dawna jeszcze zanim stało się to takie modne. Jedynym mankamentem przebywania na takich imprezach są tacy prawdziwi Polscy Hikikomori czyli odludki, stuknięci dziwacy. Nie chcę być niemiły, ale mimo możliwość korzystania z prysznica / środków czystości praktycznie w 99% przypadków takie osobniki przez całość trwania takiej ( a są zloty, które trwają 3-4 dni) imprezy omijały te ,,udogodnienia” szerokim łukiem przez co swoją obecnością potrafili naprawdę uprzykrzać mi pobyt. Dlatego jedna moja rada – zacznijcie się do cholery myć, to, że ktoś zobaczy kawałek waszego ciała nie jest taką tragedią, a w zamian nie stracicie szacunku wśród osób wokół was, również przebywających na tych imprezach. No i przestaniecie śmierdzieć!

 

Marek

Na dzisiaj to tyle jeśli macie jakiś pomysł na kolejny wpis lub chcecie żebyśmy coś konkretnego stworzyli napiszcie komentarz lub skontaktujcie się przez nasz fanpage

2 replies

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *