Metal Gear Rising – Raiden – Level 91

Metal Gear małe
Hideo Kojima jest twórcą jednej z najdłużej żyjących serii gier, mowa oczywiście o Metal Gear. Pierwowzór tak jak i jego kontynuacje praktycznie od razu utworzyły nowe standardy. Seria ta tak samo jak Final Fantasy stała się głównym źródłem inspiracji przy tworzeniu gier podobnych gatunkowo. Nie lubię skradanek, jestem typem ,,biorę wszystko na klatę” dlatego pierwszą grą, która mnie przyciągnęła był Metal Gear Rising: Revengeance. Powód jest jeden – Raiden, kozacki cybernetyczny ninja.

Dlaczego Raiden został głównym bohaterem gry ? Jak wiecie to Solid Snake jest wizytówką serii. Zgorzkniały weteran wielu wojen, który z części na część ma coraz większe problemy emocjonalne. Ale tak naprawdę to Jack aka Raiden jest o wiele ciekawszą postacią. Zacznijmy od tego, że już w wieku 6 lat zyskał przezwisko Jack The Ripper, które się wiązało z tym, że był wyjątkowo skutecznym ale też przeraźliwie okrutnym zabójcą. Wiec sami widzicie, dziecko – zabójca, straszne prawda ? Późniejsze jego życie wcale nie było lepsze, lata terapii w końcu pozwoliły mu na normalne życie w USA z tym, że Patriots wszczepili w niego w dużej mierze sfałszowane wspomnienia, które uniemożliwiały mu normalne życie z kimkolwiek.

Raiden stał się bohaterem jakiego znamy z gry Metal Gear Rising: Revengeance dopiero po zabiciu swojego mentora ( prawdziwy potwór! ) Solidusa Snake’a. Wtedy też zakochał się w mieczach HF( wysokiej częstotliwości), których działanie umożliwiało, przy użyciu odpowiedniej siły przecięcie dosłownie wszystkiego. Oprócz tego zaczął naśladować kulturę Japońskich Samurajów, ale jak dla mnie w grze walczy podobnie do ninja. Jego nowe umiejętności zapewniły nam świetne widowiska w trakcie gry, postacie przecinane na pół, wybebeszane czołgi to tylko malutka część tego co oferuje ta gra. Nie będę już więcej spojlerował, serdecznie polecam ogranie tej serii, uważam, że warto.

Metal Gear Rising: Revengeance nie jest pierwszą grą w której ninja/samurai potrafi robić ponad ludzkie rzeczy. Ninja Gaiden jest tak samo krwawa i dynamiczna, ale tam uzasadnieniem dla tych wszystkich ,,czarów” jest magia i KI, do mnie to nie dociera. Zdecydowanie bardziej mi się podoba Raiden, cyborg, z wibrującym mieczem brzmi trochę bardziej prawdopodobnie prawda ?

Wracając do Metal Gear Rising: Revengeance jest to gra bardzo solidna. Oprawa audiowizualna do tej pory robi wrażenie. Może tekstury są już dosyć przestarzałe, ale dzięki wielu walkom oraz efektom, które w trakcie zabijania przeciwników widzimy gra ta wygląda tak jakby wcale się nie zestarzała, tym bardziej, że udźwiękowienie jest niesamowite idealnie zgrywa się z dźwiękiem miecza uderzającego o stal.

Tym razem przed stworzeniem powyższego rysunku ustaliliśmy z Kingą, że musi to być praca stworzona w większym formacie, dlatego też wybraliśmy A3. Od dłuższego czasu mieszamy różne techniki wykonania dlatego przy tej pracy oprócz kredek Kinga użyła pióra, ołówka i promarkerów. Pani Rysownik aka Kinga ciężko pracowała nad efektem końcowym i sądzimy, że powinno wam się podobać!
A tak wygląda 30 godzin pracy :

 Wiedźmin + Metal Gear Rising

Wiedźmin + Metal Gear Rising

Marek

To tyle na dzisiaj, wracam do gry Wiedźmin 3: Dziki Gon 🙂 Jeśli jesteście zainteresowani naszą działalnością, macie pomysł na nowy wpis czy rysunek lub po prostu chcecie pogadać, kontaktujcie się przez nasz fanpage oraz konto na instagramie. Lub zostawcie komentarz tutaj 🙂

3 replies

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *