Kindred Wieczni Łowcy z League of Legends

Kindered
Każdego dnia spotykamy się z różnymi reklamami, które dosłownie nas zalewają . Niekontrolowana skrzynka pocztowa, czy komentarze na blogu mogą szybko zamienić się w śmietnik. Zawsze trzymam na swoim emailu względny porządek, ale przez to folder ze spamem potrafi rosnąć do olbrzymich rozmiarów. Ostatnio przekonałem się, że sprawdzanie tego ciemnego zakątka jest naprawdę opłacalne. Fakt, nie było tam zbyt wielu ważnych wiadomości, właściwie była tylko jedna – ta od Riot Games, która już dwukrotnie umożliwiła mi przetestowanie nowych championów jeszcze zanim większość graczy League of Legends zobaczyła ich pełne grafiki. Bo jednak zabawa Ekko i nową postacią o imieniu – Kindred na serwerze testowym przed wszelkimi zmianami należała do jednych z najprzyjemniejszych rozgrywek w Lolu od dłuższego czasu.

W związku z tym, że gram w wiele różnych gier w których zazwyczaj dostęp do serwerów testowych jest ogólnodostępny tak w wypadku  otrzymania dostępu do PBE w League of Legends trochę mnie to ucieszyło. W końcu oderwałem się na trochę od zepsutego społeczeństwa tej gry, które w Brązie V jest chyba najbardziej toksyczne.

Wiele osób pytało mnie dlaczego nie chcę wejść do wyższej dywizji, dlaczego ta gra nie jest moim życiem, dlaczego jestem taki słaby ? Powodów jest wiele, ale gdy ktoś zaczyna pytać o takie rzeczy od razu oznacza tylko jedno, ta osoba zapomniała, że gry zostały stworzone dla relaksu, dobrej zabawy i do nauki (chociaż Lol z Polskim tłumaczeniem nie uczy kompletnie niczego :D). Bo tak naprawdę po co miałbym poświęcać długie godziny na grę, która daje mi satysfakcje tylko jeśli ,,zażywam ją z umiarkowaniem”. Granie dłużej bez żadnego konkretnego celu nie ma sensu. Nie jestem typem człowieka, który mimo braku talentu w League of Legends będzie tracił życie aby tylko moja ramka na koniec sezonu była srebrna/złota/platynowa. Skoro nie widzę siebie w Challengerze czyli randze w której bawią się duzi chłopcy, to po co się spinać ? Pewnie też dlatego nie gram na ,,rankedach”, taki normal raz czy dwa razy dziennie mi wystarczy, poza tym taką też mam mniej więcej tolerancje na chamstwo moich ukochanych graczy z Bronzu V.

Dlatego też ostatnia zapowiedź nowej postaci o imieniu Kindred naprawdę mnie zachwyciła. Po pierwsze jest to kolejna postać zaraz po Quinn, która ma swojego ,,zwierzaka”. Po drugie design tej postaci mimo iż dosyć prosty bardzo przykuł moją uwagę, tym bardziej, że rozdzielenie płci i dialogów dopasowując je do natury Owcy i Wilka wyszła Riotowi doskonale. Dialogi pomiędzy tymi postaciami są niesamowite, zabawne i lekkie bez cienia wulgarności dlatego też Kindred ma szansę zdetronizować w moim rankingu Quinn na dłuższy czas. Nie zastąpi jej na pewno bo to jednak jest ,,moja” Quinn i jakoś nie potrafię jej porzucić, pewnie dlatego, że to jeden z nielicznych championów, którym umiem grać na godnym poziomie.

Wracając do naszej nowej postaci. Kindred jest to bardzo ofensywny jungler, chociaż przez to, że ma naprawdę ciekawe umiejętności i potrafi atakować na odległość pewnie częściej będzie wybierany jako ADC na bota. Gdy pierwszy raz grałem tą postacią szczególną uwagę przykuła mi umiejętność pasywna – która zapewnia stały przyrost 1.25% życia oznaczonego i zabitego champion. Oraz W, które oprócz tego, że pozwala naszemu Wilkowi na czynny udział w walce ( szczególnie niszczenie wieży jest bardzo szybkie) to dodatkowo posiada umiejętność pasywną uzależnioną od szybkości chodzenia – im szybciej chodzisz tym szybciej stackujesz i po ataku uzupełniasz brakujące punkty życia. Reszta skilli zbytnio mnie nie zachwyciła, wolałbym, żeby Q miało większy zasięg w zamian za ograniczenie ilości ataków do 2 czy nawet 1. E jest podobne to umiejętności Tahm Kencha tyle, że Kindred zadaje dodatkowe obrażenia, zamiast stunować przy zdobyciu odpowiedniej ilości stacków. Samo ulti jest jedną z umiejętności, która bardziej przydałaby się do supporta niż do ADCka, no ale cóż modlitwa czyni cuda, a dodatkowo leczy 😀

Mimo wszystko to dopiero początek drogi, Kindred jest na serwerach testowych dopiero od tygodnia, więc jestem pewien, że w dniu premiery będzie całkiem inną postacią gdyż niektóre z jego umiejętności budzą zbyt dużo kontrowersji.

Oczywiście przy ujawnieniu nowego championa my nie próżnowaliśmy, od razu zabraliśmy się za projektowanie naszego rysunku inspirowanego Kindredem i efekt oraz wasze zaangażowanie przerósł nasze najskrytsze oczekiwania. Bardzo nas cieszy fakt, że tak bardzo doceniacie to co robimy 😀

Kindred the Eternal Hunters League of Legends
Marek

Na dzisiaj to tyle jeśli macie jakiś pomysł na kolejny wpis lub chcecie żebyśmy coś konkretnego stworzyli napiszcie komentarz lub skontaktujcie się przez nasz fanpage

3 replies

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *