Gwiezdne wojny VII Przebudzenie Mocy

Kylo Ren Star Wars The Force Awaken Gwiezdne Wojny Przebudzenie Mocy Blondynki Też Grają

W zeszły Piątek po blisko 33 latach oczekiwania odbyła się premiera kontynuacji klasycznej trylogii Gwiezdnych Wojen. Same otwarcie jak i pierwszy weekend pokazał, że J.J Abrams razem z Disneyem podołali zadaniu i stwożyli godną kontynuację najlepszej serii filmów Sci-Fi o której z wypiekami na twarzy będziemy rozmawiać przez nadchodzące długie lata. Gwiezdne Wojny powróciły w chwale i po raz kolejny natchnęły wielu artystów do przejścia na ciemną stronę mocy.

Nie zamierzam dzisiaj pisać o filmie, Gwiezdne Wojny VII: Przebudzenie Mocy jest na tyle dobrym filmem, że hańbą byłoby spolerowanie fabuły ledwo 5 dni po premierze. Tym bardziej, że istnieje jedynie mały odsetek społeczeństwa, który nie zamierza tego dzieła zobaczyć.

Patrząc na Gwiezdne Wojny od strony artystycznej śmiało mogę uznać tą serię za jedną z najlepszych natchnień szczególnie dla rysowników. Po pierwsze bardzo bogata flora i fauna. Dziesiątki potworów, dziwnych roślin i przepiękne krajobrazy, które naprawdę potrafią zadziwić niejednego. Oczywiście inspiracje nie kończą się na tym co widzimy w filmie, dzięki olbrzymiemu uniwersum Gwiezdne Wojny natchnęły dziesiątki pisarzy do stworzenia lepszych i gorszych książek, które mają bardzo małą szansę na ekranizacje ale za to zapewniają nieprzebrane morza nowych postaci, potworów czy chociażby broni masowej zagłady.

Nie muszę tego ukrywać ale tak jak przy każdej serii mojego dzieciństwa tak i  Gwiezdne Wojny posiadają coś co zawsze chciałem mieć. Miecz świetlny, a raczej miecze świetlne i dziesiątki ich odmian to coś co zawsze potrafiło wzbudzić we mnie emocje. Nie ważne jak pokręcone pomysły mieli na nie twórcy i tak zawsze mi się podobały. Jako nóż zapiekający chleb czy chociażby bicz w postaci czystej energii zawsze były czymś niedostępnym niebezpiecznym, a przez to podniecającym, bo kto z nas nie lubi ryzyka. Szkoda tylko, że w moim przypadku przez moją wrodzoną niezdarność pewnie bym skończył niższy o głowę w najmniej spodziewanym momencie.

Gwiezdne Wojny początkowo wprowadziły klasyczne typy mieczy z widocznymi drobnymi modyfikacjami, były to stosunkowo proste bronie ( jak na poziom technologiczny ukazany w całym uniwersum Gwiezdnych Wojen ) , które dodatkowo nie rozwijały się przez tysiące lat gdyż odgórnie zostały narzucone zasady budowy miecza świetlnego przez zakony Sith i Jedi. Dlatego też nikt nie powinien być zdziwiony gdy nagle pokazuje się osobnik bez takowej przynależności z nietypowym i dosyć niestabilnym narzędziem mordu. Tym bardziej, że jeśli zagłębimy się w całe uniwersum to można odkryć tam prawdziwe perełki inspirowane wschodnią bronią białą, czy europejską sztuką mordu. Jak już wspominałem wcześniej przez to, że Gwiezdne Wojny stworzyły nieograniczone pokłady inspiracji nie sposób jest już potok twórczy zatrzymać. Bo fakt jest jeden, aby przyciągać uwagę w dzisiejszych czasach trzeba mieć naprawdę odjechane pomysły.

Gwiezdne Wojny były i będą inspiracją również dla nas. Już wcześniej zrobiliśmy drobny projekt Lorda Vadera na przypinkę, właściwie nic specjalnego ale złapaliśmy tego bakcyla. Niedługo po tym w naszych głowach zaczął kształtować się nowy pomysł na rysunek. Tradycyjnie nie chcieliśmy tworzyć kopii plakatu czy oficjalnej grafiki, dlatego metodą prób i błędów wymyśliliśmy bojową pozycję dla naszego Kylo Rena. Odwzorowaliśmy jedną z póz wyjątkowo często wykorzystywaną przy wykorzystywaniu broni jednoręcznej białej. I właśnie dzięki temu nasz rysunek jest dosyć szczególny bo – unikatowy. Nie musimy się wstydzić, że z takim doświadczeniem po prostu skopiowaliśmy plakat aby tylko nachapać się ,,fejmu”. W dalszej części projektu pomógł nam sam Disney odsłaniając całą twarz Kylo Rena na przedpremierowym trailerze, dzięki temu mogliśmy zgrabnie połączyć jego naprawdę epicką maskę z twarzą chłopca, którą oczywiście delikatnie podrasowaliśmy bo w zwyczaju nie mamy tworzenia ,,cipek”. Tłem musiał oczywiście zostać las podczas śnieżycy bo przecież idealnie pasuje do tego ,,zimnego drania”

Gwiezdne Wojny zapewniły nam masę frajdy dlatego też nasz program wydawniczy jest zapchany po brzegi różnymi projektami z tego uniwersum. Następna w kolejce jest Ren, a gdzieś w odległej galaktyce zbiera się już 3 sithów, których też przeniesiemy na papier.

Problemem w tym wypadku jest tylko mała ilość sensownych gier pasujących do tego uniwersum. I fakt przy ostatnim odcinku z naszym Kylo Renem w roli głównej mogliśmy wykorzystać mmorpga :  Star Wars: The Old Republic ale przez to, że nas nie porwała a była wręcz przeraźliwie nudna przy kolejnych projektach będziemy liczyli, na jakiś cud 😀
Kiepska gra oczywiście nie zepsuła nam zabawy, bo nawet przy takich nużących tytułach potrafimy się zabawić w odpowiedni sposób 😀 Całość zobaczycie na poniższym filmie.

Na dzisiaj to tyle jeśli macie jakiś pomysł na kolejny wpis lub chcecie żebyśmy coś konkretnego stworzyli napiszcie komentarz lub skontaktujcie się przez nasz fanpage

Marek

5 replies
  1. Marcelina Kurpiel
    Marcelina Kurpiel says:

    Jeśli chochaż na to spojrzałeś to po tobie. Merry będzie nawiedzać twą łazienkę co noc, i co noc o 12.00 zabije jednego człowieka, a zacznie od twojego domu. Jeśli chcesz tego uniknąć wklej to do 12 komentarzy. Masz na to 20 minut. Śpiesz się!!!

    Odpowiedz

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *