Final Fantasy – Level 75

ff XIII
Final Fantasy zna pewnie każdy w końcu jest to jedna z najbardziej rozpoznawalnych serii w historii gier. Oprócz epickiej historii walki dobra ze złem każda cześć zawierała morał, który długo zapadał w pamięć, a niektóre endingi potrafiły dosłownie doprowadzić do łez. W końcu nie bez powodu seria Final Fantasy jest nazywana grową operą mydlaną.

Pisanie o Final Fantasy nie jest łatwe. Nie jestem ekspertem, nigdy nie miałem cierpliwości żeby ukończyć jakąkolwiek z części na maxa. Dosłownie procenta zabrakło mi przy XIII chociaż wcale nie jest to zbyt duże osiągnięcie gdyż każda z ,,Trzynastek” ( mowa o części głównej i jej dwóch sequelach, opowiadają historie w której to główna bohaterka Lightning jest w centrum uwagi) prowadzi nas za rączkę. Ale mimo to nigdy nie było łatwo ponieważ każda gra z serii wymagała otwartego umysłu oraz umiejętności dostosowywania się do przeróżnych sytuacji.
To co wyróżnia gry Final Fantasy to dbałość o szczegóły, przepiękna grafika oraz nowatorski design, nie bez powodu uważa się, że każda gra z serii detronizowała konkurencje. Scenariusze serii zawsze były proste i schematyczne przez to zawsze byliśmy pewni jednego. To w naszych rękach drzemie los całego świata, a przy okazji uratujemy piękną księżniczkę. Motyw prosty i przyjemny przy innych grach najczęściej nas rozczarowuje ale w rękach Square Enix jest wykorzystywany po mistrzowsku zresztą tylko dlatego ta firma przetrwała wydając w 1987 pierwszą grę z serii Final Fantasy.

Już wtedy świat oszalał na punkcie tej serii, do tej pory powstało wiele książek, komiksów, mang, filmów, anime związanych tylko ze światami Final Fantasy, pewnie dlatego też nie znam osoby, która by nie słyszała o tych legendarnych grach. Oprócz tego, że seria jest najlepiej sprzedającą się marką w branży gier to dodatkowo pobiła aż siedmiokrotnie rekord Guinessa.
Dzięki temu legendarnemu tworowi Square Enix ustanawia trendy, to jak będzie wyglądać nowa gra z serii zadecyduje o mechanice rozgrywki, muzyce, oraz grafice gier konkurencyjnych firm na najbliższe lata.
Nie tylko branża growa jest pod wpływem tej serii, na potrzeby XI części w Stanach Zjednoczonych zmieniono zapisy w prawie stanu Illinois tylko po to aby gracze tego rewolucyjnego mmorpga mogli anulować subskrypcje przez internet.

Jak już wspominałem gry Final Fantasy nigdy nie były proste. Zdarzały się momenty w których nasze postacie ginęły tylko dlatego, że przeszliśmy o kawałek za daleko. Tam czekały na nas wielokrotnie silniejsze potwory, które szczególnie na początku rozgrywki były nie do pokonania. Dlatego osobiście robiłem notatki tylko po to żeby nie popełniać błędów, bo strasznie nie lubię przegrywać.
Walki z Bossami czyli mega silnymi potworami to były kolejne wyzwania przez, które często trzeba było powtarzać grę kilkadziesiąt razy, specjalnie dla graczy o mocnych nerwach Square Enix umieścił w każdej części Super Bossy, nie związane z historią możliwe do pokonania jedynie po ukończeniu bardzo długich serii zadań lub w rzadkich przypadkach odkrycia podziemia bez nazwy. Pokonanie tych potworów graniczyło z cudem, ale zapewniało szacunek w środowisku fanów serii na lata. Tak samo też było z ostatnim bossem z Lightning Returns: Final Fantasy XIII mowa o Bhunivelze bossie, którego możecie zobaczyć na powyższym rysunku Kingi. Nie był szczególnie trudny w podstawowej grze ale już w new game + był praktycznie nie do pokonania.

Co najciekawsze każda gra z serii posiada wiele sekretów, niektóre z nich nie zostaną odkryte nigdy gdyż nawet oficjalne poradniki o nich milczą, a niektóre tak jak pewne zadanie poboczne z Final Fantasy IX zostanie odkryte dopiero po 13 latach od premiery.

Mam nadzieje, że tym wpisem zachęciłem was do ponownego zagrania, lub jeśli nigdy nie graliście to do wypróbowania tej serii, naprawdę warto, szczególnie teraz gdy wieczory są takie długie. Tym bardziej, że wiele części jest już dostępnych na Androida.

Marek

Jeśli macie jakieś uwagi lub ciekawe pomysły to zapraszam do kontaktu przez nasz fanpage Blondynki Też Grają lub Instagram .

0 replies

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *