Dziecięca wyobraźnia – Białowieskie Koło Rysunkowe – Spotkanie nr.18

Dziecięca wyobraźnia – Białowieskie Koło Rysunkowe

Dziecięca wyobraźnia – Białowieskie Koło Rysunkowe

Choć jeszcze zima nie daje o sobie zapomnieć to i tak każdy już czuje klimat wiosny, a co za tym idzie – plener. Innymi słowy jeden z najlepszych momentów w życiu każdego rysownika.

Każdy profesjonalista powie, że rysowanie ze zdjęć psuje rękę, a plener to najlepsza szkoła do prawidłowego rozwoju w rysunku, malarstwie, rzeźbie itd. Oczywiście prawdziwa Pani pod parasolką może się pojawi za 2 miesiące, ale to właśnie ona przypomina mi jak to było rysować latem na świeżym powietrzu. Dzieci również dobrze jest zabierać w ciekawe miejsca i kazać rysować z patrzenia, ale w pewnym wieku dobrze jest skupić się na wyobraźni. Wszystko przychodzi z czasem, a naukę trzeba zawsze dopasowywać do osoby i czasami dobrze jest ją zmieniać zwłaszcza kiedy mamy do czynienia z dziećmi. Widzą one świat trochę inaczej i potrafią być bardzo błyskotliwe. Dorośli są bardziej prości, często brakuje im otwartości umysłu na otaczający ich świat, dlatego często to dzieci mogą stworzyć prawdziwe dzieła sztuki korzystając tylko i wyłącznie z własnych wspomnień na temat danego przedmiotu, czy osoby.

Początkowo rysowałam na zajęciach, a moje uczennice powtarzały krok po kroku co ja robię. To były lekcje na poznanie zasad i ułatwienie dla nich życia – pokazałam jak zaczynać rysować kiedy przed nosem mamy pustą kartkę. Oczywiście rysunki nie były zbyt dobre, bo były powtarzane z moich ruchów. Teraz jesteśmy już na zupełnie innym poziomie. Na stół kładę kartkę z wyrysowanymi proporcjami tak jak na przykładzie poniżej.

szkic

szkic

Następne co robię to przeprowadzam korektę i tłumaczę gdzie popełniły błąd, ale dalsza część należy już do nich. I to jest strzał w dziesiątkę. Kiedy widzę jak same starają się stworzyć coś oryginalnego i wymyślają nawet najdrobniejsze detale tylko po to by każda praca była zupełnie inna. Plusem w tym jest również rozrywka, zajęcia są w ten sposób znacznie ciekawsze, a dziecięca wyobraźnia często potrafi zaskakiwać. Istnieje również niestety rywalizacja. Kiedy rysunki miały dokładnie te same, bałam się że ktoś może się zniechęcić bo drugiej osobie wyszło lepiej. Teraz nie ma tej obawy, bo nie patrzą na to co lepiej, co gorzej tylko na to że jedna dała postaci kapelusz ze wstążką, a druga koka. Teraz z pewnością nie ma rywalizacji, tylko wymiana swoimi pomysłami.

I to właśnie na tym polega rysunek, nie na morderczej pracy, w której odczuwa się mnóstwo zawodów, tylko na radości z ciągłego postępu.

Kinga

Jeśli macie jakiś pomysł na kolejny wpis lub chcecie żebym coś konkretnego narysowała napiszcie komentarz lub skontaktujcie się przez nasz fanpage

1 reply

Leave a Reply

Want to join the discussion?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *